Afgańczycy ukryci w tirze

Afgańczycy ukryci w tirze

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kierowca tira zaparkował 8 października pod jedną z firm w strefie gospodarczej w Olszowej. Choć wiózł chemię gospodarczą, usłyszał dziwne odgłosy dochodzące z wnętrza jego zaplombowanej naczepy. Przestraszony zawiadomił o tym policję. Po otwarciu ładunku okazało się, że w ciężarówce znajduje się, oprócz towaru, dwóch młodych pasażerów na gapę - bez paszportów. Strzeleccy mundurowi powiadomili o tym straż graniczną.

 

Nielegalni turyści poinformowali strażników, że są obywatelami Afganistanu. 9 października zostali przesłuchani w obecności tłumacza. Z jego pomocą ustalono, że mężczyźni dostali się do auta polskiego kierowcy na granicy serbsko-węgierskiej i zamierzali dotrzeć do jednego z krajów Europy Zachodniej. Ponieważ nie mieli dokumentów, zostali przebadani przez lekarza, który potwierdził, że są oni pełnoletni i mogą bez opiekuna opuścić nasz kraj.

 

- Obaj, 10 października, zostali przekazani stronie czeskiej w ramach readmisji uproszczonej. Procedura ta pozwala na przekazanie cudzoziemców w ciągu 48 godzin do państwa, z którego nastąpiło nielegalne przekroczenie granicy do Polski - informuje Katarzyna Walczak, rzecznik prasowy śląskiego oddziału straży granicznej. - Ponieważ do naszego kraju wjechali oni przez granicę czeską - wrócili właśnie tam. W Czechach będzie prowadzone dalsze postępowanie dotyczące nielegalnego przekraczania granicy.

 

To nie pierwszy taki przypadek w pracy funkcjonariuszy ze śląskiego oddziału straży granicznej na przestrzeni kilku miesięcy. 31 sierpnia w Bielsku-Białej zatrzymali oni dwóch Afgańczyków, którzy oświadczyli, że trafili do Polski w naczepie tira. Jak się okazało, byli oni nieletni. W ubiegłym roku trzech obywateli tego kraju swoją nielegalną podróż w ciężarowce zakończyło w okolicach Makowa Podhalańskiego.

 

Wielu nielegalnych podróżników ujawniają służby na lotnisku w Pyrzowicach. Obywatele Syrii czy innych krajów wjeżdżają do Polski na podstawie fałszywych dokumentów - jak się okazuje - często kupowanych w Grecji. Są i tacy, którzy podejmują próby podróżowania samolotami bez żadnych „papierów”...

 

We wrześniu na pyrzowickim lotnisku zatrzymano cudzoziemca, który przyleciał do Polski z Aten. Nie miał się czym wylegitymować. Na przesłuchaniu poinformował, że jest obywatelem Iraku, skąd cztery miesiące wcześniej, bez dokumentów, nielegalnie przedostał się do Turcji, a później do Grecji. Celem jego podróży była Wielka Brytania. Przyznał, że na pokład samolotu z Aten do Katowic pomógł mu się dostać przemytnik...

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Złodziej i kraksa na Stawowej
Przerwana podróż
40 lat temu zabrzmiało Habemus Papam
Śmierć w lesie
W niedzielę wybory. Jak głosować?

Odpowiedz